środa, 21 grudnia 2016

SAŁATKA ŚLEDZIOWA FIT Z KOPERKIEM I CEBULĄ





Sałatka śledziowa bez majonezu, brzmi groźnie. Hmmm no bo jak, to tak bez mojego ukochanego kieleckiego. Jest to możliwe, jest to wręcz pyszne. W sobotę organizowałam wigilię  w gronie najbliższych znajomych i w ten oto sposób trafiła ta sałatka na stół, przyniesiona przez Anię. Na początku, tak patrząc kątem oka dałabym sobie rękę uciąć, że to rzodkiewka.Oczywiście zostałam skrytykowana na dzień dobry, że jak to tak - blogerka kulinarna i nie odróżnia rzodkiewki od cebuli. No cóż nawet najlepszy może się pomylić :-) Tak czy siak sałatkę skopiowałam, bo jest delikatna, smaczna i bez wątpienia świąteczna :-) 

Porcja dla dwóch osób

Składniki:
  • 160 g filetów śledziowych 
  • 1 mała czerwona cebula 
  • pół pęczka koperku 
  • 1 łyżka oliwy 
  • sok z połówki cytryny 
  • 5 dużych łyżek jogurtu greckiego dobrej jakości 
  • sól, pieprz 
Sposób przyrządzenia: 

Śledzie, cebulę, koperek, pokroić. Wymieszać. Dodać oliwę,sok z cytryny,

jogurt, przyprawy. Wymieszać, odstawić na godzinę przed podaniem.
Jeść :-)))








wtorek, 13 grudnia 2016

TORT CZEKOLADOWY Z WIŚNIAMI

Zamiast pierników będzie tort. Przepyszny, czekoladowy, delikatny. W ogóle jest to mój pierwszy tort w życiu, jestem w szoku bo wyszedł rewelacyjnie. Dumna ja!! Wiecie, że ja raczej wolę pichcić niż piec....a tu taka niespodzianka i takie cudo wyszło. Klasyczne ale z zadziorem, bez wątpienia świąteczne dzieło :-)))






Składniki ciasto:

  • 6 jajek ( temperatura  pokojowa) 
  • 3/4 szklanki cukru 
  • 1 szklanka dobrej jakości mąki pszennej ( jak wezmę byle jaką, nie wychodzi ) 
  • 5  łyżek kakao
  • tłuszcz i bułka tarta do tortownicy 
Mus czekoladowy:  
  • 400 ml schłodzonej 30 - 36 % śmietany 
  • 200 g gorzkiej czekolady 
  • 100 g mlecznej czekolady 
Polewa czekoladowa: 
  • 1,5 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki masła
Poncz: 1/2 szklanki wystudzonej herbaty, 2 łyżki soku malinowego 

oraz: mały słoiczek konfitury wiśniowej, 250 g mrożonych wiśni bez pestek , herbatniki, cukierki tic-tac 

Sposób przyrządzenia: 

  1. Całe jajka ubić z cukrem na puszystą masę, dodając powoli już na samym końcu mąkę wymieszaną z kakao. Przełożyć do tortownicy wysmarowanej tłuszczem i bułką tartą.Piec ok. 30 min. w temperaturze 180 stopni. Po przestygnięciu przekroić na trzy krążki. 
  2. Obie czekolady połamać i  rozpuścić w kąpieli wodnej.Śmietanę ubić na sztywno i powoli wymieszać z czekoladą. 
  3. Blat biszkoptowy nasączyć ponczem, posmarować musem czekoladowym. Na kremie położyć wiśnie, przykryć kolejnym krążkiem, na który kładziemy konfiturę. Ostatni krążek posmarować ponownie musem, razem z brzegami tortu, które okładamy ciastkami. Wierzch tortu smarujemy polewą ( czekoladę + masło ). Udekorować resztką wiśni, pokruszonym herbatnikiem i tic-takami. Wstawić do lodówki. 
SMACZNEGO :-))))





środa, 30 listopada 2016

NALEŚNIKI RAZOWE Z SEREM MANDARYNKOWYM I CZEKOLADĄ











Myślę, że środowe popołudnie jest doskonałą porą, żeby się 
zrelaksować przy smażeniu naleśników. Nie ma lepszego odstresacza od gotowania. Po pierwsze, można wrzucić na luz po stresującej pracy i wyżyć się na garach, a następnie można ten stres smacznie zjeść :-)))) Nawet, jak nie macie ciężkich dni, to polecam naleśniki, bo zawsze poprawiają humor i rozpieszczają podniebienie ♡♥♡♥♡♥

Składniki: 
  • 1 szklanki mąki razowej 
  • 1 jajko 
  • 2 szklanki mleka 
  • szczypta soli
  • olej do smażenia
nadzienie: 
  • kostka białego sera 
  • 3 łyżki cukru brązowego 
  • 1 mały kubeczek jogurtu greckiego 
  • 4 mandarynki
  • czekolada gorzka pomarańczowa + 100 ml śmietanki 30%
oraz ok 2 łyżek orzechów arachidowych pokruszonych 

Sposób przyrządzenia: 

  1. Składniki na ciasto delikatnie wymieszać, a następnie zmiksować lub roztrzepać, ja dziś wybrałam to drugie ☺☺ Odstawić na pół godziny. Rozgrzać mocno płaską patelnię i wacikiem nasączonym olejem porządnie  nasmarować . Nalewać chochlą tyle ciasta na patelnie aż zakryje całe dno. Można śmiało podrzucać do góry, za którymś tam razem na pewno się uda, oczywiście wcześniej trzeba podważyć widelce. 
  2. Ser rozdłubać widelcem, dodać jogurt, połowę obranych mandarynek, cukier i zblendować na gładką masę. 
  3. Śmietankę zagotować, dodając kostki czekolady. 
  4. Każdy naleśnik smarować grubą warstwą sera posypując małymi cząstkami mandarynek.
  5. Tuż przed podaniem polać gorącą czekoladą oraz posypać orzeszkami. 




wtorek, 29 listopada 2016

CARPACCIO Z GOTOWANYCH BURAKÓW

  

Wiadomo nie od dziś, że czerwony burak to skarbnica witamin. Oprócz B i C jest w nim betaina, która działa na naszą odporność, kwas foliowy i żelazo. Ostatnio gdzieś wyczytałam, że sok z buraka jest również rewelacyjny na trądzik. Mało tego w czasach starożytnych uważano buraka za afrodyzjak, może między innymi dzięki temu, że poprawia on nasz nastrój, wpływa korzystnie na figurę, czyli zdecydowanie polepsza naszą atrakcyjność seksualną. Sok z buraka z domieszką marchwi i selera jest doskonałym lekarstwem na przeziębienie i anginę. Za moich dziecinnych czasów wydaje mi się natomiast, że nie był aż tak doceniany. Pamiętam tylko buraczki zasmażane do mielonego, ćwikłę na Wielkanoc i ewentualnie zupę buraczkową, której nie znosiłam. Dziś już ma znacznie szersze zastosowanie w kuchni a nawet jest wykwintnym warzywem podawanym w najdroższych restauracjach, dlatego dziś u mnie na lunch ekskluzywne wegetariańskie carpaccio. 

Składniki: 

  • 4 buraki ugotowane 
  • duża garść rukoli 
  • 100 g sera sałatkowego typu feta 
  • 2-3 łyżki oleju z pestek winogron
  • ocet balsamiczny 
Sposób przyrządzenia:

Buraki pokroić w cienkie plastry, wyłożyć na talerzu. Dodać rukolę, pokropić olejem i octem balsamicznym. Na wierzch pokruszyć ser. Smacznego :-))



środa, 23 listopada 2016

PASTA SEROWO- MARCHEWKOWA








Kochani chyba listopadowa chandra mnie dopadła. Zupełnie nie chce mi się gotować, jem byle co i na szybko. Czas, to chyba zmienić. Także tak, zrobiłam na spotkanie z przyjaciółmi przekąskę zwaną pastą serową. Na momencie ale z fantazją :-) Przepyszna ...

Składniki: 

  • kostka sera białego 
  • 1 duża marchewka 
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego 
  • 1 łyżka majonezu 
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz 
Sposób przyrządzenia: 

Kostkę sera wymieszać z jogurtem i majonezem. Zmiksować za pomocą blendera. Marchew zetrzeć na tarce na oczkach, które są z boku. Połączyć z serem, doprawić pieprzem i solą. Podawać z grzankami czosnkowymi lub bagietką. 



niedziela, 6 listopada 2016

HUMMUS




Hummus - moja nowa miłość. Zakochałam się bez pamięci w tej paście. Co prawda miałam kiedyś przyjemność jeść oryginalną przygotowaną wg receptury żydowskiej ale powiem szczerze, że moja spolszczona bardziej mi smakuję. Może jednak zacznę od tego, cóż to jest to hummus...
Przede wszystkim do dnia dzisiejszego trwa kłótni pomiędzy Libanem a Izraelem, czyja to jest potrawa narodowa. Zarówno jedno jak i drugie państwo przypisują sobie hummus pod swoje skrzydła, dlatego Wikipedia przekazuje nam informację, że to jest potrawa kuchni arabskiej i żydowskiej - po prostu. Głównym jej składnikiem jest ciecierzyca ( zwana też cieciorką lub grochem włoskim,żeby było jeszcze bardziej bojowo), która zawiera niezliczoną ilość witamin, białka i minerałów. Jest doskonała do chleba, pity, tortilli lub po prostu zajadania łyżką :-) Uwielbiam...

Składniki:
  • 400 g ugotowanej ciecierzycy + 2 łyżki oliwy 
  • 100 g  białego sezamu + 1 łyżki oliwy   
  • pół limonki 
  • ząbek czosnku 
  • sól
  • pieprz 
  • woda przegotowana 
  • 1 łyżeczka mielonego kuminu ( kminu rzymskiego) 






Sposób przyrządzenia: 
  1. Cieciorkę ugotować wg przepisu na opakowaniu, pamiętając o namoczeniu przynajmniej na 12h .Zmiksować na pastę dodając oliwę i kilka łyżek wody, kiedy blender nie daje rady z rozdrabnianiem. 
  2. Sezam prażyć na suchej patelni do momentu aż zacznie "strzelać".
  3. Uprażony sezam zmiksować blenderem dodając oliwę. 
  4. Pastę z cieciorki  połączyć z pastą z sezamu, dodać sok z limonki i czosnek. Dodać przyprawy. Jeszcze raz zblendować. Jeść :-)))
! Zamiast sezamu można użyć 5 łyżek pasty tahini. 




sobota, 5 listopada 2016

GRILLOWANA PIERŚ Z KURCZAKA Z SOSEM Z GORGONZOLI, GRUSZKAMI I ORZECHAMI WŁOSKIMI





Obiad na niedzielę, przepyszny, wykwintny i elegancki.Zamiast tradycyjnego schaboszczaka proponuję filecik z kurczaka w sosie gorgonzoli z gruszkami i orzechami włoskimi. Użyłam surowego owocu ale można zastąpić z puszki. Czas przygotowania - max. 20 min. 
Róbcie, warto :-) mniammmm 
Zdjęcia wyszły fatalnie, przepraszam z góry za jakość ale robiłam w nocy telefonem...








Składniki: 


  • 1 niewielka pierś z kurczaka 
  • 400 g sera gorgonzoli 
  • 100 ml jogurtu typu grecki 
  • 100 ml śmietanki 30% 
  • pół szklanki orzechów włoskich 
  • 2 gruszki lub puszka w zalewie 
  • 2 łyżki cukru 
  • sól, pieprz 
  • odrobina oleju orzechowego  

Sposób przyrządzenia: 

  1. Pierś z kurczaka pokroić w grube paski, obsypać pieprzem i solą, wymieszać z niewielką ilością oleju orzechowego ( można zastąpić innym), odstawić na pół godziny. Po tym czasie grillować na suchej patelni. 
  2. Gruszki pokroić w kostkę wymieszać z cukrem przełożyć do garnka.Dusić ok. 7 min, dolewając  ok. pół szklanki wody żeby wytworzył się syrop. Dusić aż owoce będą miękkie a woda wyparuję. 
  3. Ser gorgonzola rozpuścić w szerokim rondlu, dodając powoli jogurt i śmietanę. 
  4. Orzechy sparzyć wrzątkiem, drobno pokroić.
  5. Mięso i sos wymieszać z gruszkami i orzechami

    , dodać dużą ilość świeżo mielonego pieprzu. 
  6. Jeść!!!!! Podawać z kaszą, kluseczkami lub ziemniakami. 

wtorek, 1 listopada 2016

KULINARNE PODRÓŻE - RZESZÓW




 
...a może by tak wszystko rzucić i wyjechać do Rzeszowa? 
Stolica Podkarpacia, miasto studenckie, miasto piękne, położone nad rzeką Wisłok. Z doskonałą infrastrukturą oraz z Międzynarodowych Portem Lotniczym, który to dysponuje drugi pod względem długości pas startowy w Polsce.



Miasto to, rozwija się w błyskawicznym tempie, na chwilę obecną działa w nim ponad 20 tysięcy przedsiębiorstw, samych miejsc noclegowym w Rzeszowie jest ponad 60 z czego większą połowę 
stanowi tak bliskie mojemu sercu hotelarstwo. 

Pierwszy raz w Rzeszowie byłam sto lat temu, kiedy ubiegałam się o status studenta, niestety strach jakiego doznałam będąc w tak dużym mieście nie pozwolił mi dotrzeć do uczelni z teczuszką dokumentów. Bardzo chciałam stamtąd uciekać, dziecko wsi, czułam się jak "Alicja w Krainie Czarów" . Teraz jako dorosły człowiek z Warszawy  powracam  na zaproszenie przyjaciółki ( która zresztą uciekła ze stolicy ).



Przepiękny rynek, filharmonia,teatry, galerie sztuki, muzea,kina pozwalają aktywnie spędzać czas. Zaskoczeniem dla mnie było, to że miasto ma aż 10 szlaków turystycznych, którymi można oglądać stolicę Podkarpacia. Położenie  pozwala również podziwiać górskie widoki. Rzeszów wydaje mi się, że jest bardzo wesołym miastem, mimo tego, że raczej po godzinie 23.00 śpi - nie spotkałam tutaj rzucających się w oczy smutasów. Nie spotkałam również znerwicowanych karierowiczów z laptopami pędzących przed siebie byle po trupach byle do celu. Może to złudzenie, może czasami mam dość Warszawy i szukam na siłę miejsc lepszych, bardziej klimatycznych, bliższych mojemu sercu. Nie wiem ale na pewno mogę polecić to miasto w drodze w Bieszczady. Zatrzymać się, pozwiedzać, zjeść śniadanie w bardzo kultowej i sympatycznej kawiarni "Hola lola" .Miejsce urokliwe ze stolikami przy oknie.

































Idąc już tropem kulinarnym kawa w/w miejscu ciut "rulowata" a cisto brownie suche i niezbyt smaczne. Dużo zaletą jest natomiast cena 
- za taki zestaw 13 zł dla mniej wymagających ale bardziej ekonomicznych. Samo miejsce idealne ale może do herbaty, niekoniecznie na małą czarną. Rzeszów posiada również bardzo bogatą gastronomię - osobiście polecam dwa miejsca, które skradły moje podniebienie. 
" Pod Gołąbkiem" - restauracja po " Kuchennych rewolucjach " z Magdą Gessler w roli głównej oraz gołąbkami oczywiście. Ponoć potrawa autorska kulinarnej gwiazdy telewizyjnej. Bardzo smaczna, duża porcja, która składa się z 3 zawijasów z różnym nadzieniem: 
* pęczak z grzybami i sosem grzybowym 
*baranina z ryżem i sosem pomidorowym 
*ziemniaki z sosem beszamelowym 



Taki talerz kosztuje 18 zł - cena wydaje mi się, że ok. 
Kolejną potrawą, którą skosztowałam również autorstwa Pani Magdy był pieczony prosiak w towarzystwie pierożków z jabłkami i cynamonem. Wydaje się zachęcające - natomiast niezbyt dobrze przyrządzone. Odrobinę za dużo sosu własnego, czyt. wody, w której to pływała porcja rozwalonego mięcha.



















Będącym w lokalu bardzo polecam kluski śląskie z sosem serowym, przepyszne danie, rewelacyjne!! Przepięknie podane.















Ponadto jadłam jeszcze placki ziemniaczane, które absolutnie nie zrobiły na mnie wrażenia...Lekko przypalone, suche i niesłone.




Cóż samo miejsce bardzo mi się podobało, lokalizacja idealna - blisko dworca PKP. Wystrój przyzwoity.Jedzenie ogólnie też mogę polecić, tylko czas oczekiwania to ok. 30 min. Można się zniecierpliwić ale za to warto czekać na deser - brownie z lodami. Najlepsze jakie jadłam w życiu. Najpiękniejsze niczym krajobrazy Podkarpacia.





 Kolejne miejsce, w którym przeżywałam kulinarną podróż w Rzeszowie jest praktycznie przy rynku na ul. Grunwaldzkiej z kategorii raczej bar mleczny niż restauracja. Przepiękna aranżacja, jasne, czyste pomieszczenie. Obsługa bardzo miła. Czas czekania ok.5 minut. Są potrawy z karty ale również danie dnia składające się z zupy i czegoś treściwszego. Koszt ok. 16 zł. " Zacne jadło" bo o tym mowa podobno serwuję najlepsze pierogi w mieście. 

















O Rzeszowie można by jeszcze pisać i pisać ale może opinie zostawię Wam... Chętnie posłucham Waszej opowieści :-)))

wtorek, 18 października 2016

DIETETYCZNA SAŁATKA Z KASZĄ KUSKUS

Kasza kuskus jest jednym z najszybszych i najprostszych składników do przygotowania obiadu, kolacji czy też tak modnego w dzisiejszych czasach lunchu. Jest produktem łączącym w sobie cechy makaronu i kaszy otrzymywanych z pszenicy twardej czyli durum. Dla wielu ulubiona z rodziny kaszowatych, dla mnie bez wątpienia jest nieoceniona:-)) Dzisiaj przygotowałam sałatkę fit, raczej podawaną na zimno. Zapraszam do gotowania :-) 


Składniki: 

  • 250 g kaszy kuskus
  • 400 ml bulionu warzywnego lub wody 
  • ok. 5-6 łyżek soku z pomarańczy 
  • 2 łyżeczki musztardy 
  • 4-5 łyżek oleju z pestek winogron + 1 łyżka do smażenia 
  • mały ogórek zielony, pół papryki czerwonej, 1 pomidor malinowy , ząbek czosnku, malutka cebula lub pół dużej, pęczek rzodkiewki, jajko ugotowane na twardo( opcjonalnie)
  • sól, pieprz czarny, łyżeczka nasion kolendry 
  • 3 łyżki pestek dyni
  • pęczek mięty 








Sposób przyrządzenia: 

  1. Cebulkę pokroić w kostkę, podsmażyć na łyżce oleju razem z ziarnami kolendry i czosnkiem. Wlać bulion lub wodę, wsypać kaszę, przykryć i pozostawić aby napęczniała. Ogórka, pomidora,rzodkiewkę pokroić i dodać do napęczniałej i przestygniętej kaszy. Pestki uprażyć na suchej patelni, miętę posiekać dodać do pozostałych składników. 
  2. Sok pomarańczowy wymieszać z musztardą i olejem. Sos wymieszać z sałatką. Doprawić do smaku solą i pieprzem w razie potrzeby. Na wierzch pokroić jajko ( opcjonalnie). Jeść, jeść, jeść :-))))





niedziela, 2 października 2016

SERNIK BEZ PIECZENIA Z MASCARPONE NA CIASTECZKOWYM SPODZIE I GRUSZKAMI



Hmmm taka jesienna niedziela, to marzenie. Od rana budzi mnie delikatne słoneczko, zaglądając bezwstydnie w moje okno. Szkoda siedzieć w domu, tylko niestety nie wszyscy mają takie szczęście i mogą celebrować ten świąteczny dzień. Zaraz spadam do pracy ale wcześniej podam Wam przepis na fantastyczne ciasteczko bez pieczenia, powiem więcej o smaku chałwowym  :-) bez grama chałwy ale z koniecznością wafelków orzechowych. Nie wiadomo czemu w całości to ciasto smakuję jak chałwa. 

Składniki: 

spód:

  • 1,5 opakowania wafelków o smaku orzechowym 
  • 90 g  masła rozpuszczonego masła
  • 2 łyżki cukru brązowego
masa serowa:
  • 500 g mascarpone 
  • 400 ml śmietany 30% UHT
  • 15 g żelatyny + 60 ml wody (ok. 12 łyżeczek od herbaty)  
plus: 4 duże gruszki, 4 łyżki cukru, 2 szklanki wody 

Sposób przygotowania: 

  1. Ciastka i cukier rozdrobnić, najlepiej blenderem, dodać rozpuszczone masło. Przełożyć do tortownicy, odstawić do lodówki na 30 min. 
  2. Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie, odstawić do ostudzenia. Bardzo zimną śmietankę ubić mikserem, powoli dodać mascarpone,żelatynę i cukier puder. Delikatnie wymieszać.Wyłożyć na spód ciasteczkowy.
  3. Gruszki pokroić w cienkie plastry, wrzucić do wrzątku z cukrem. Gotować ok 5 min. Wyciągnąć z wody, wystudzić. 
  4. Na wierzch masy ułożyć gruszki. Odstawić do lodówki.  

JEŚĆ JEŚĆ JEŚĆ :-)))



poniedziałek, 19 września 2016

TORT NALEŚNIKOWY





Szukacie nietypowego prezentu dla kogoś bliskiego? 

Mam dla Was przepyszny pomysł, który w moim przypadku okazał się strzałem w dziesiątkę. Ostatnio w pracy jedna z naszych koleżanek opuszczała Naszą siedzibę i na pożegnanie przygotowałam jej tort z naleśników. Przepyszne i przepiękne dzieło - oto jej słowa: " tort jest tak piękny, że aż szkoda mi go zjeść" i tak prosty w przygotowaniu. Na prezent, podwieczorek czy na poprawienie humoru sobie lub bliskim. 



Składniki: 
  • 0,5 litr mleka 
  • 100 ml wody gazowanej 
  • 2 jajka
  • 1 opakowania cukru waniliowego 
  • 250 g mąki pszennej 
  • szczypta soli 
  • 3 łyżki oleju 
  • słoiczek konfitury jagodowej
  • 2 łyżki kakao 
  • ponadto:  kiwi, banan, figi, różowe winogrono bez pestek,jagody lub borówki amerykańskie
Składniki podwajamy, jeżeli chcemy mieć wyższy tort 


Nadzienie serowe: 
  • 275 g białego sera 
  • 1 kubeczek serka homogenizowanego waniliowego ok. 150 g
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 1 łyżka jogurtu gęstego naturalnego
Polewa czekoladowa:  
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 100 g czekolady deserowej 
  • 1 łyżka miękkiego masła 
Śmietankę zagotować w rondlu, dodając kostki czekolady i łyżkę masła. Delikatnie mieszać.

Sposób przyrządzenia: 
  1. Wszystkie składniki na ciasto połączyć ze sobą mikserem, podzielić na pół. Do jednej części dodać kakao. Odstawić na pół godzinki, następnie smażyć naleśniki. 
  2. Ser rozdrobić widelcem, dokładnie wymieszać z jogurtem, serkiem homogenizowanym.Dodać cukier. Zblenderować na gładką masę. 
  3. Każdy naleśnik brązowy/kakaowy smarować łyżką sera, nakładając na nią pokrojone owoce natomiast biały konfiturą jagodową. Układać na przemian. 
  4. Dekorować owocami i polewą czekoladową. 
Smacznego :-)))




poniedziałek, 5 września 2016

KULKI NA PRZYSTAWKĘ, KTÓRE UZALEŻNIAJĄ Z KASZY JĘCZMIENNEJ I GORGONZOLI

Kulki na przystawkę, które uzależniają zrobione są z kaszy jęczmiennej i gorgonzoli ale uwaga raczej dla osób, które lubią ser. Jest on dosyć mocnym akcentem w tej przystawce więc trzeba go kochać. Takie cudo będzie bez wątpienia zaskakującym pomysłem a do tego tak pięknym, na stół podczas uroczystości rodzinnej czy spotkania. 








Składniki: 
  • szklanka kaszy jęczmiennej wiejskiej 
  • łyżka masła 
  • 250 g gorgonzoli 
  • 2 opakowania kiełków słonecznika po 50 g 
  • mielona papryka słodka, ok. 2 łyżek 
  • 3 łyżki pestek słonecznika 
  • sól, pieprz, natka pietruszki 
Sposób przyrządzenia: 

  1. Kaszę namoczyć na 2 godziny w szklance zimnej wody. Po tym czasie dodać 3 szklanki wody, masło, sól i gotować na małym ogniu do całkowitego rozklejenia.
  2. Zostawić do wystudzenia.
  3.  Następnie kaszę ucierać na gładką masę drewnianym tłuczkiem. Musi być kleista. 
  4. Jedno opakowanie kiełek poszatkować na drobno razem z natką pietruszki i dodać do masy. Ser rozdrobnić widelcem i dodać do kaszy. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dokładnie wymieszać. 
  5. Formować kulki wielkości mandarynki. Część obtoczyć w papryce a drugą część w zblendowanych na proszek pestkach słonecznika. 
  6. Układać rzędami na naczyniu otulone drugim opakowaniem kiełek słonecznika. W każdą wkłuć wykałaczkę :-))))

środa, 31 sierpnia 2016

BABKA Z CUKINII I TUŃCZYKA



Dwa tygodnie temu będąc w domu na wsi znalazłam w grządkach piękną młodą cukinie, grzech było ją zostawić na pastwę losu nadchodzącej jesieni. Cała rodzina po lecie już miała dość czegokolwiek z cukinii i nie miała zamiaru jej ruszać. Mnie serce nie pozwoliło, żeby tam została. Wzięłam, umyłam, starłam i zrobiłam przepyszną babkę  z tuńczykiem. 

Składniki:


  • niecała szklanka mąki ( ok. 150 g) 
  • 3 jaja od szczęśliwej kury 
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1 cukinia nie za duża cukinia( wraz ze skórką)  
  • 1 cebula
  • garść świeżego kopru i szczypiorku, umytego i posiekanego 
  • 1/3 szklanki mleka
  • sól, pieprz czarny, 
  • 1 łyżka oleju 
  • 100 g twardego sera startego na tartce o małych oczkach 
  • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym 
  • 1 łyżka masła
  • Sposób przyrządzenie

Cukinie zetrzeć na tarce, cebulę pokroić w kostkę. Przełożyć do dużej miski wraz z mąką,jajami, proszkiem do pieczenia, szczypiorkiem i koprem. Dolać mleko, doprawić przyprawami oraz olejem i startym serem. 



Dokładnie wymieszać, żeby nie było grudek z mąki. Jeżeli ciasto jest zbyt rzadkie, dodać jeszcze trochę mąki. Do foremy posmarowanej masłem wlać 3/4 masy, dodać tuńczyka i wlać pozostałą masę na wierzch. Piec w nagrzanym piekarniku do 200 stopni z termoobiegiem ok. 30 minut. 


Podawać na gorąco lub na zimno z sosem czosnkowym. 




wtorek, 23 sierpnia 2016

GOŁĄBKI Z KASZĄ BULGUR, KURKAMI I CUKINIĄ - TEN PRZEPIS WARTO ZAPAMIĘTAĆ



Miały być pierogi ale mam lenia okropnego i są gołąbki z kapusty włoskiej, kurek, kaszy bulgur z sosem kurkowo - koperkowym. Elegancja - Francja. Wszystko było by pysznie tylko jeden fakt mnie okropnie smuci a mianowicie, że grzybki zakupione w markecie, w ogóle nie mają zapachu kurek..Ech, dokąd  ten świat zmierza:-( Już nawet kurki hoduje się chemiczne, strasznie to smutne. Pamiętam ich zapach z dzieciństwa, prosto z lasu, aromatyczne i kuszące. Teraz mieszkając w betonie muszę pocieszyć się tym co oferują markety, bo bazarkom też nie wierzę. Jak sobie sama nie pójdę i nie nazbieram , to i nie będę miała. No ale wracając do moich gołąbeczków wyszły znakomite i do tego takie piękne jak malowane. Mniamm.....

Składniki: 


  • średniej wielkości kapusta włoska 
  • szklanka ugotowanej kaszy bulgur 
  • 250 g kurek 
  • jajko od szczęśliwej kurki ( ja mam od osobistych kurek taty)
  • jedna mała cukinia 
  • 3 łyżki masła 
  • sól, pieprz, papryka ostra w proszku
  • pęczek szczypiorku z dymki 
na sos: 
  • 250 g kurek 
  • 1 ząbek czosnku 
  • 50 ml bulionu drobiowego 
  • pęczek koperku 
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki sosu sojowego 
  • 50 ml śmietany 30 % lub 18 %
Sposób przyrządzenie: 


  • Kurki dokładnie wyszorować najlepiej szczoteczką, bo sprytnie ukrywa się w nich ziemia.Ugotować, po przestudzeniu pokroić na mniejsze szczęści. Połowę zostawić do sosu, połowę wymieszać z ugotowaną kaszą. Cukinie zetrzeć na tarce o grubych oczkach, poddusić na maśle. Dodać wraz ze szczypiorkiem, czosnkiem i jajkiem do kaszy i kurek. Doprawić do smaku przyprawami. 
  • Wykroić głąb z kapusty i włożyć do osolonego wrzątku w dużym garnku. Stopniowo wyjmować mięknące liście. Grubsze nerwy postukać tłuczkiem do ziemniaków.
  • Na gotowe liście kłaść po dwie łyżki farszu, formować gołąbki ale tak jak sajgonki a nie krokiety. 
  • W tym samym dużym garnku ułożyć na dnie liście , które nam zostały i układać ciasno gotowe sztuki. Zalać osoloną wodą i gotować ok 30 minut aż będą miękkie. 
Sos: 

Połowę kurek, które nam zostały zmiksować blenderem, przełożyć do rondla. Dodać bulion, śmietanę posiekany czosnek i koperek. Do smakować przyprawami i sosem sojowym. Jeżeli sos nie zgęstnieje,oprószy łyżką mąki. 

Gołąbki podawać na gorąco z sosem  :-)