Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sernik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sernik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 lipca 2018

SERNIK Z MALINAMI NA CIASTECZKOWYM SPODZIE





Jakbym była Smerfem Marudą, to napisałabym " nie cierpię piec ciast". Moje królestwo, to raczej gotowanie niż pieczenie ale raz na jakiś czas coś tam zmajstruje do kawusi.Tak też się stało na przyjazd mojej bratanicy do stolicy. Co by gówniarę ugościć należycie zgodnie z powiedzeniem " gość w dom - Bóg  w dom", to dosłownie w 5 minut zorganizowałam sernika. Banalnie prosty, bez proszku do pieczenia, bez gniecenia ciasta, idealny nawet dla tych osób, co to mają  dwie lewe ręce do wszystkiego. W ustach się rozpływa a w towarzystwie sosu malinowego poezja...

Składniki: 

  • 350 g herbatników 
  • 210 g masła ( tyle miałam, tyle dałam) 
  • 2 żółtka
  • 200 g białej czekolady 
  • 2 łyżki spirytusu 
  • sok z połowy cytryny
  • 200 g mascarpone 
  • 250 g twarogu 
  • 4 jajka 
Sos malinowy: 
  • 150 g malin
  • 1 łyżka cukru 
  • 50 ml czerwonego wina 
Sposób przyrządzenia: 

  1. Herbatniki pokruszyć a następnie zmielić blenderem. Masło rozpuścić, połączyć z rozgniecionymi ciastkami, dodać 2 żółtka.Powstałą masą wyłożyć dno i boki tortownicy (26 
    cm) 
  2. Czekoladę rozpuścić w rondelku, dodać alkohol, sok oraz skórkę  z cytryny. Oba sery  chwilę miksować aż się połączą ze sobą. Dodać żółtka i uprzednio ubite białka oraz lekko wystudzoną czekoladę. Miksować ok. 3-4 min. 
  3. Masę wlać do przygotowanej z ciastkami tortownicy, piec w nagrzanym piekarniku w 160 stopniach ok. 40 min. 
  4. Maliny, cukier, wino zagotować w rondelku. Rozgnieść widelcem i dusić chwilę. Można użyć blendera do bardziej płynnej konsystencji lub przecedzić przez sito ale ja tego nie robiła. 
Smacznego :-) 





piątek, 5 czerwca 2015

CZARNY SERNIK Z RABARBAREM

Czarny sernik z rabarbarem, to nic innego jak tradycyjny na kruchym cieście z domieszką kakao. Całkowita inspiracja pochodzi od Kwestii smaku. Marzę o tym, żeby kiedyś mój blog osiągnął taki status. Uwielbiam tę stronę i śledzę  ją na okrągło. 





Sernik robiłam pierwszy raz i od razu taki sukces. Polecam wszystkim laikom, wbrew pozorom jest to bardzo prosty i do ogarnięcia temat. Uwierzcie mi, ja raczej nie jestem ciastkowa, zdecydowanie wolę gotowanie, a że urodziny ma się raz do roku, to się poświęciłam i na pewno wrócę do tego przepisu jeszcze nie raz. 

Ciasto:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej 
  • 3 łyżki gorzkiego kakao 
  • 5 łyżek cukru pudru 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 125 g zimnego masła 
  • 1 jajko 
Masa:

  • 500 g białego sera tłustego 
  • 125 serka waniliowego 
  • 1 laska wanilii 
  • 1 budyń waniliowy w proszku 
  • 1/2 szklanki cukru pudru 
  • 1 jajko 
Rabarbar:

  • 3 łodygi rabarbaru 
  • 4 łyżki cukru pudru 
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej 
  • 7 - 8 łyżek wiórek kokosowych 
Sposób przygotowania : 

  1. Wszystkie składniki suche na ciasto wymieszać ze sobą( na stolnicy lub w dużej misce) , dodać zimne masło i siekać. Dodać jajko i zagnieść ciasto. Moje wyszło cudnie miękkie - sama byłam zdziwiona :-) następnie formować z niego kulkę i włożyć do lodówki.
  2. Ser zmiksować za pomocą blendera, dodać serek waniliowy. Miksować na jednolitą masę, dodać budyń, ziarenka z 1 wanilii, cukier puder, jajko i ponownie miksować do uzyskania jednolitej masy. 
  3. Rabarbar obrać z błonki, pokroić na 2 cm kawałki, włożyć do miski, dodać mąkę ziemniaczaną, cukier puder i wymieszać. 
  4. Piekarnik nagrzać do 180 stopni, dno tortownicy o średnicy 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia, ,zapiąć obręcz wypuszczając papier na zewnątrz. 
  5. Wyjąć ciasto z lodówki, podzielić na dwie części - mniejszą i większą. Drugą rozwałkować i wylepić spód oraz boki ok. 3 cm
  6. Wyłożyć masę serową, na wierzchu ułożyć kawałki rabarbaru, posypać resztą posypką z mąki i cukry ( to w czym był rabarbar) oraz wiórki kokosowe. Na koniec zetrzeć na tarce pozostałe ciasto kakaowe. 
  7. Piec ok. 45 min - poczekać do wystygnięcia i delektować się tym fantastycznym smakiem. 


























Ja nie wytrzymałam aż wystygnie poparzyłam sobie język :-) 

                  
               UDANEJ NIEDZIELI WSZYSTKIM ŻYCZĘ !!!!